• 10 kwietnia 2026
  • Bez kategorii

Internet jest pełen poradników o wynajmie auta do ślubu. Większość z nich pisze o tym, żeby „sprawdzić opinie” i „porównać ceny”. Dziękujemy, bardzo odkrywcze.

My wolimy konkretnie. Poniżej 5 pytań, które warto zadać wypożyczalni zanim podpiszecie umowę — i których większość par nie zadaje, bo nie wie, że powinna.

1. Czy mogę zobaczyć auto osobiście przed rezerwacją?

Zdjęcia na stronie mogą pochodzić sprzed renowacji, z innego oświetlenia albo — w skrajnych przypadkach — z innego auta. Serio, to się zdarza.

Profesjonalna wypożyczalnia bez mrugnięcia okiem zaprosi Was na oglądnięcie pojazdu i bezpłatną jazdę próbną. My zapraszamy zawsze — przyjeżdżacie, widzicie auto na żywo, możecie posiedzieć w środku, poczuć zapach tapicerki, usłyszeć dźwięk silnika. Dopiero po tym podejmujecie decyzję.

2. Co dokładnie wchodzi w cenę i co jest doliczane?

Cena „od 300 zł” brzmi świetnie — dopóki nie okaże się, że dojazd kierowcy z bazy, dekoracja auta i przekroczenie 50 km kosztują drugie tyle.

Pytajcie wprost: co wchodzi w pakiet? Ile godzin? Jaki limit kilometrów? Czy dojazd kierowcy do Was jest wliczony? Co w przypadku wesela poza Poznaniem? Dobra umowa nie pozostawia miejsca na domysły.

3. Kto będzie prowadził auto i jak jest ubrany?

To pytanie brzmi błaho, ale nie jest. Klasyczne samochody z lat 50.–70. nie mają wspomagania kierownicy, mają specyficzne skrzynie biegów i zachowują się zupełnie inaczej niż współczesne auta. Kierowca musi wiedzieć, co robi — szczególnie jeśli trasa prowadzi przez centrum miasta albo wąskie uliczki starego Poznania.

Pytajcie też o strój. Kierowca jest częścią oprawy wizualnej Waszego dnia. W Wehicom przyjeżdżamy w garniturze. Zawsze.

4. Czy Panna Młoda wygodnie wsiądzie i wysiądzie?

Zabytkowe auta z lat 50. i 60. oferują zaskakująco przestronne tylne kanapy — to była wtedy norma, nie luksus. Ale wejście do auta w obszernej sukni ślubnej, szczególnie z dużą spódnicą, bywa wyzwaniem przy każdym pojeździe.

Przy rezerwacji powiedźcie nam, jaki krój sukni planujecie — doradzimy, który model ma najszersze drzwi i najwygodniejsze wejście. Możemy też umówić próbne „wsiadanie”, żeby w dniu ślubu nie było niespodzianek.

5. Co się stanie, jeśli auto nie dojedzie?

Zabytki mają duszę. Mają też uszczelniacze, które lubią niespodzianka i rozrządy, które rządzą się swoimi prawami. To nie jest wada — to natura maszyn z 50–70-letnim stażem.

Pytajcie, jaki jest plan B. Dobra wypożyczalnia ma go zawsze: drugi pojazd w gotowości, laweta, kontakt alarmowy. W Wehicom jeździmy zawsze z zapleczem technicznym — dyskretnie, z daleka, ale jesteśmy. Na wszelki wypadek, który przez te lata zdarzył się może dwa razy.